Nie mam czasu na cokolwiek poza pracą, w tym miesiącu. Cały czas albo uczę, albo nagrywam, albo podróżuję służbowo, ogarniając biurokrację w cudownie powolnych pociągach.
Marcin zajmuje się organizacją wszystkiego, ja nawet sobie już herbaty nie robię, tylko ją dostaję. Ale zrobienie sobie napoju wymaga czasu, którego teraz nie mam.
Generalnie kocham swoją pracę.

A fryzjer i jeśli dobrze widzę malowanie włosów? :P
OdpowiedzUsuńFryzjer raz na 2 tygodnie, a malowanie włosów co piątek od 30 lat
UsuńMalowanie tak często? Myślałem, że raz na miesiąc to góra.
Usuń