Z zapowiadanych upałów i dni słonecznych, pozostały tylko " zapowiadane ". Temperatura oscylowała w granicach 16-21°C, ale aura ogólna była jakaś taka dziwna, osłabiająca. W piątek i sobotę zwyczajowo czas od 9:30 - 12:00 spędzałem na siłowni, potem pracowałem, bo pogoda raczej skłaniała tylko do takiej właśnie aktywności. Wieczorami wylewałem litry potu na saunie. Serial " Stamtąd ", zgodnie z oczekiwaniami, zaczyna męczyć. Nowe wątki są wymyślane na siłę i myślę, że w pewnym momencie chęć na oglądanie przepadnie. W niedzielę poszliśmy na spacer oraz ciasta bez cukru i tłuszczu, robione na skyrze i słodzone erytrytolem. Sernik na tylko 150 kcal, moja kawa zero. Po południu poszedłem do kina sam (Marcin nie chciał i nie będę się na ten temat rozpisywał, ale mocno mnie to zirytowało). Odyseja okazała się trochę rozwlekła, dość mroczna i zdecydowanie mniej dynamiczna niż zajawki. Ale podobała mi się na tyle, że mogę polecić.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...