Właśnie wyszliśmy z kina. "Pillion" w reżyserii Harry’ego Lightona to kawał transgresywnej, queerowej sztuki, który pokazuje granicę męskiej gay seksualności. Zaskakujący duet aktorski, tworzony przez Alexandra Skarsgårda i Harry’ego Mellinga, tworzy rażącą w oczy parę, która wije sobie odbiegające od wszelkich standardów "gniazdko". Polecam! Choć dla większości, może być nie do przełknięcia.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...