Dziś wtorek, więc czas na pomiary. Waga pokazała 80,2 kg, co oznacza, że do celu brakuje już tylko 5 kg. Odwalam kawał ciężkiej roboty i czuję, że przede mną najtrudniejszy etap. Muszę spalić resztkę tłuszczu, jednocześnie budując masę mięśniową. W dni robocze codziennie melduję się na siłowni i ćwiczę po dwie i pół godziny. Na razie działam sam, ale myślę o trenerze personalnym – widzę, że będę go potrzebował, bo nie wszystko potrafię zrobić sam, a zresztą, dlaczego miałbym potrafić? Dziś zacząłem suplementację kreatyną. Na razie trwa faza „ ładowania ” – biorę 20 g dziennie. Tak należy robić przez pierwsze 7 dni, a potem przechodzi się na 5 g i można tak suplementować stale. Kreatyna to świetnie przebadany specyfik i wszystkie badania potwierdzają, że naprawdę pomaga osobom po pięćdziesiątce w wielu istotnych kwestiach. Przy tak dużej redukcji muszę jeszcze dorzucić aminokwasy EAA oraz HMB – pierwsze w dni treningowe, drugie codziennie, żeby organizm nie wpadł na pomysł pozbywania si...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...