Kuchary zakupił lama Ole Nydahl, w 1985 roku, za garść niemieckich marek. Spodobał mu się rozwalony dworek i owalna posesja, na której stał. Zaraz potem ruszyły prace remontowe i już rok później odbywały się tam regularne medytacje. Do Kuchar przyjechałem w 88 lub 89. Potem bywałem tam regularnie. Tam też zrobiłem po raz pierwszy praktykę świadomego umierania (phowa), byłem uczestnikiem aktywacji stupy i wielu niezwykłych wydarzeń. W czwartek przyjechaliśmy tu razem z Marcinem. Dla niego to pierwszy raz. Pochwalił miejsce. Na szczęście zamiast pustki po naszym Nauczycielu, czuć wzniosłą i radosną atmosferę. Ośrodek rozwija się i wpływa na rozkwit pozostałych (czyli mniejszych, miejscowych skupisk społeczności buddyjskiej, znanych Sangą). W jednym z namiotów zrobiono letnią wystawę, z okazji 50-vio lecia buddyzmu tybetańskiego w Polsce. Jest dobrze.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...