Po wylądowaniu, nadzwyczaj sprawnie przeszliśmy przez kontrolę. Nasz taksówkarz już czekał: Polak, mieszkający od 13 miesięcy w miasteczku pod lotniskiem. Przez 16 lat był kierowcą ciężarówek w Wielkiej Brytanii, zdobył oszczędności i inwestuje w kryptowaluty. Poza tym imprezuje na grubo i pewnie już był na kacu. Straszny gaduła, ale pomocny. Zawiózł nas to supermarketu, gdzie zrobiliśmy pierwsze zakupy (85 złotych), załatwił dwie karty SIM, które już sami sobie w tym supermarkecie doładowaliśmy. Galerie handlowe wyglądają tu tak samo jak wszędzie na świecie: wielopiętrowe gmachy, zawierające w sobie wszystko. Sklepy spożywcze są bardzo zadbane, ładniejsze niż na przykład w Wielkiej Brytanii, jednak (czego jeszcze nie wiem) nie są pewnie dostępne dla wszystkich. Nasze mieszkanie okazało się ładne, dokładnie takie jakie widziałem na zdjęciach. Wynająłem je online, przyzwyczajony do takiej metody załatwiania spraw. Ma około 50 m2 i jest dobrze wyposażone we wszystko. Musimy ku...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...