Zaczęął się najfajniejszy okres, jedna z pięciu chińskich por roku - późne lato, związane z przemianą Ziemi. W Polsce to chyba babie lato. W Gdyni wszelkie odmiany rajskich jabłuszek mienią się kolorami. Naprawdę fajnie to wygląda. Do tego liście płoną i pogoda dopisuje. Siedzę na siłowni i piszę posta w przerwach pomiędzy ćwiczeniami. Książka pochłania cały mój czas. Nawet ten, na porządny sen. Ale ludzie twórczy tak mają. Wpadające trans. Nie widzą świata poza wykonywaną czynnością. W tym czasie są drażliwi, nie mogą spać i zapominają o potrzebach.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...