Znalazłem dobre piwo bezalkoholowe i bez cukru. Jutro zamówię więcej, z dostawą do domu. Carlsberg 0.0%. Smakuje i pachnie jak lubię i ma pożądaną goryczkę. Siedzę i rozmyślnie zajmuję się nicnierobieniem. Cudowne uczucie. Dzisiaj w ogóle zrobiłem sobie dzień resetu: długo spałem, poszedłem na omlet do ketogenicznego bistro, potem do kina, a po nim na tort białkowy, bez grama cukru rzecz jasna. To niesamowite jak bezwęglowodanowe jedzeniówki zaczęły dominować rynek. Po deserze podkręciłem się po ksiegarnio-kawiarniach (też całkiem nowe i częste połączenie) i kupiłem "26 lekcji które dałabym młodszej sobie ". Spodobał mi się spis treści, poza tym pasuje do szkolenia, którego program rozwijam. Zrobiłem zakupy wieczorem. Marcin ugotował z nich wspaniałe spaghetti na makaronie z konjacu, mięsie z piersi indyka i sycylijskich pomidorach. Zrobił też deser: twaróg 0% z wiórkami kokosowymi i stewią, oblany czekoladą 100% i orzechami pekan. Cała kolacja z deserem i kawą miała ...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...