Obudziła mnie wiadomość od mamy. Dotyczyła paczek, które od rana wkładała do skrytek InPostu. Nadałeś paczki do zbyt małych skrytek. No i miałem po spaniu. Wczoraj pracowałem niemal cały dzień, położyłem się po północy i wstałem o 5 rano. Wściekły wziąłem prysznic i zacząłem nagrywać wykład, którego wczoraj nie dałem rady już nakręcić. Na dodatek musiałem przenieść się do łazienki, bo w salonie słychać było pieseczka, który ujadał jak oszalały. Usiadłem na ręczniku i przez trzy godziny gadałem patrząc w to w kamerę, to w kibel. Po 11:30 zacząłem nadawać następne QR kody na kolejne przesyłki, a Marcin zabrał się za śniadanie. Przywieźliśmy ze sobą wiele opakowań proteinowych mieszanek Lewandowskiej*, w tym kilka woreczków z naleśnikami. Dzisiaj zużyliśmy pierwszy z nich. W połączeniu z jogurtem greckim i truskawkowymi powidłami bez cukru, okazały się przysłowiowym niebem w gębie . Do tego odżywka białkowa (wołowa)**. Potem niestety znów musiałem pracować, aż do 16:15. Gdy wyszliśm...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...