Czas leci jak oszalały, a pogoda się psuje. Hiszpanie, jak Anglicy gadają wyłącznie o pogodzie i mówią, że to "niewiarygodne" ( tak, są dramatycznie, jak Włosi ). Meteorolodzy tłumaczą, że mamy do czynienia z rzadkim zjawiskiem w którym dwa ośrodki niżowe krążą wokół siebie, co wzmacnia siłę wiatru i opadów. Nazywają to "pociągiem niżów", bo jedna burza nie zdąży odejść, a już nadciąga kolejna. W Alicante burz nie ma, ale błękitne niebo nie pojawia się tak często jak w ostatnich trzech miesiącach. Przed nami luty - ponoć najzimniejszy tu miesiąc (12°C średnio). Zobaczymy. W szkole zbliża się kolejny egzamin. Powoli zaprzyjaźniam się z ludźmi z klasy, zaczynamy rozmawiać, po hiszpańsku. W każdą środę wychodzimy też do pubu, aby gadać o pierdołach, szlifując język. Bardzo podoba mi się taka forma nauki. Kaleczymy pewnie całe zdania, no ale jak inaczej moglibyśmy się nauczyć? Mamy też gości. Iksy przyjechali na tydzień. Staramy się pokazać im miasto i mam nadzieję, ż...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...