Rzadko kiedy przyglądam się wydatkom, ale chyba wszystko drastycznie podrożało. Rano poszliśmy z Marcinem na spacer. Sobota to nasz dzień, który spędzamy razem. Wyszliśmy przed śniadaniem i u znajomych w lokalnej kawiarni kupiliśmy po kawie ( 20 złotych ). Następnie podreptaliśmy do Riviery, w której zjedliśmy lunch: po 250 g mięsa plus surowe warzywa ( 88 zł - razem 108 zł ). Kolejnym zakupem były bezcukrowe i bezglutenowe ciastka do których wypiliśmy kolejne kawy ( 102 zł - razem 210 zł ). Po posiłku przez wiele godzin spacerowaliśmy. Udaliśmy się przez las na plażę i potem plażą doszliśmy do Orłowa, a następnie deptakiem wśród drzew do Sopotu. Cały czas rozmawialiśmy, planując rzeczy które musimy zrobić w związku z naszym wyjazdem. W Sopocie postanowiliśmy zjeść sernik chałwowy i wypić po trzeciej i ostatniej kawie. Oczywiście mleko bez laktozy, a słodkości bez cukru, glutenu i jakiejkolwiek mąki ( 110 zł - razem 320 zł ). Następnie wróciliśmy do Gdyni na własnych nogach,...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...