Marcin wychodzi z przeziębienia. Zlapał jakieś świństwo w Kucharach, bo chyba wszyscy tam kaszteli, smarkali i chrząkali. No cóż... polskie lato. Dzięki temu musiałem przełożyć szczepionkę przeciwko dendze, w Polmedzie, bo żeby ją wziąć, trzeba być zdrowym. Jeśli chodzi o mnie, to już sam nie wiem, bo jak do tej pory, wszystkie choroby przechodziłem bezobjawowo, w tym te najsłynniejsze. Pracuję. Składam kolejny numer Re-Genery (nowego magazynu prozdrowotnego, który wydaję) i zacząłem nowe szkolenie, więc mam mnóstwo nagrywania. Inne szkolenia prowadzę rzecz jasna codziennie. Poza tym leżą odłogiem tłumy teczek, osób czekających na analizę zdrowia. Więc mam co robić. Dzisiaj było trochę nerwowo, bo Aneta (moja bestie) miała dość skomplikowaną operację, no i wiele godzin czekania trochę mnie rozstroiło. Ale już jest po i teraz śpi, więc jutro dowiem się więcej. Na szczęście udana operacja (jeśli wszystko poszło z planem), zakończy problem. To nie jest rodzaj choroby, który wym...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...