Dzisiaj się wyspałem. Wstałem o 6:50, wysikałem się; siedząc na kiblu przesłałem materiały szkoleniowe do kilku grup i stwierdziłem, że mam jeszcze ochotę pospać ( robię tak niezwykle rzadko ). No i spałem do 10:16. Obudziło mnie wiercenie. Nasz pieprzony ukraiński biznesmen, który kupił trzypokojowe mieszkanie za ścianą, znów zaczął swoje ulepszanie gniazdka. Problem polega na tym, że robi to trzeci rok, wyłącznie latem, czyli wtedy, gdy również jesteśmy w Polsce. Później wyjeżdża do Anglii, do Manchesteru ( chyba ) i tam remontuje kolejne. I nie. Moja niechęć nie wynika z faktu, że jest Ukraińcem, albo że kupuje kolejne mieszkania, to tu, to tam. Nie cierpię go, bo jest dupkiem, który ma w dupie innych. Kto normalny robi remont tak długo? Na dodatek ma dziunię, być może nawet żonę in spe, która wychodzi na balkon i pali. Jak jeszcze raz to zrobi, to będzie awantura, ale nie odpuszczę. Pogoda się polepszyła. Było słonecznie. Poszedłem na siłownię i później na saunę. Marcin ...
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...