Dawno nie byłem w nocnym klubie. Odkąd nie piję alkoholu, bywanie w pubach przestało być aż tak pociągające. No, ale dzisiaj wybraliśmy się do ulubionego El 12 , w centralnej dzielnicy Chueca. Klub jest zawsze pełen ludzi i jako jedyny, otwarty już od 18:00, co bardzo nam odpowiada. Wypiliśmy po dwa bezalkoholowe browary i po północy wróciliśmy do mieszkania.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...