Sobota wieczór. Jestem przestymulowany, zmęczony i urobiony po pachy. Trzy dni warsztatów pod rząd robią swoje. Poza tym wszyscy zapisali się na zabiegi, tak więc przed i po warsztatach przyjmuję ludzi i robię, co trzeba. Mieszkamy na rynku. Tymczasowe lokum ma 120 metrów kwadratowych i jest wyjątkowo wygodne. Nie mamy jednak czasu skorzystać z możliwości tego domu. A szkoda, bo jest cicho i panuje tu jakaś dobra energia. Jest też wanna, co oznacza, że późne wieczory po pracy spędzam w łazience, zażywając długotrwałych kąpieli. Wczoraj po zajęciach zjedliśmy wspólną kolację. Dzisiaj nie dałem rady. Poszedłem tylko z Marcinem na krótki spacer do Czeskiego Cieszyna, zobaczylismy stary dworzec, zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy do apartamentu.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...