Warsztaty w Alicante zakończyły się serią wykładów, które wygłosiłem na Serra Grossa, skalistym wzgórzu z widokiem na Morze Śródziemne. Był to niezwykły wykład i z pewnością zapamiętam go na długo, ponieważ właśnie podczas moich rozważań dotarła do mnie wiadomość, że mój Nauczyciel, Lama Ole Nydahl, opuścił ten świat. Opowiedziałem moim studentom o tym cudownym człowieku oraz o praktyce Phowy, która polega na wysyłaniu własnej świadomości do czystej krainy Buddy Amitabhy. Doświadczyłem tego wielokrotnie i było to najsilniejsze doświadczenie mojego życia. Dzięki niemu nie ma żadnej możliwości, by zachwiać moją wiedzą na temat buddyzmu i tego, co dzieje się później, gdy ciało umiera. Cieszę się, że Marcin również poczuł oddanie do tych nauk i kilkakrotnie wykonał tę praktykę. Po wykładach długo medytowaliśmy i oczyszczaliśmy się z myśli i energii, które nam przeszkadzały. I rzeczywiście, w pewnym momencie ogarnęła nas coś w rodzaju euforii. Były to naprawdę udane warsztaty.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...