Targi były źle zorganizowane: wstrzymano sprzedaż biletów on-line, dzięki czemu zaliczyliśmy godzinną kolejkę. Wstęp kosztował 35 złotych za osobę ( na stronie podana była cena 25 złotych ). Poza tym, za co ta opłata? W środku wielkiej hali znajdowały się dziesiątki stoisk, gdzie można było kupić cuda i cudeńka. Dopiero później weszliśmy w rejon starych gier komputerowych ( które ze względu na ilość ludzi były i tak nieosiągalne ). Z rzeczy dobrych - trafiłem na autorskie stoisko Pawła Zbroszczyka, wystawiającego swoją trylogię. Czytałem o niej w internecie i zastanawiałem się nad zakupem. Świat przedstawiony w " Darze anomalii " jest pełen niezwykłych istot i magii, która jednak nie jest darem, lecz siłą, która wymaga wielkich poświęceń (płaci się za nią częścią siebie), co może prowadzić do kalectwa albo obłędu. Poza tym Paweł - autor, okazał się bardzo ciekawym rozmówcą. Z hali poszliśmy spacerem do domu. Maraton na 28000 kroków.
W trakcie skoku z kwiatka na kwiatek, widać wolność
Zamiast szukać smaków z dzieciństwa, lepiej odkrywać nowe i iść kierunku słońca, dopóki nie zamienisz się w popiół. Telomery mają określoną długość, ale i tak lepiej skręcić kark tańcząc, niż czekać w uśpieniu na ostatni, możliwy podział komórek. Nie musisz rozumieć, a ja tłumaczyć...