Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Alicante. Wiosna.

Wiosna w Alicante przyszła dokładnie taka, jaką kocham najbardziej. Niebo jest bezwstydnie błękitne, trawa bije po oczach soczystą zielenią, a na kolorowych kwiatach zaczęły siadać pierwsze motyle. Wszystko wokół pachnie tak obłędnie, że aż chce się brać głębokie oddechy. Choć brakuje mi trochę pszczół – może to jeszcze dla nich za wcześnie? – to natura nie pozostawia złudzeń, że życie ruszyło z kopyta. Niestety, wraz z tym pięknem obudziły się też komary, które nie dają nam żyć, a szczególnie upodobały sobie Marcina. Skończyło się na zakupie trucizny do kontaktu, bo nocne polowania stały się po prostu nie do zniesienia. Nie było wyjścia. Ten czas rozkwitu zbiegł się u mnie z wielkimi zmianami wewnętrznymi. Podjąłem decyzję, która jeszcze niedawno wydawała mi się niemożliwa: zrezygnowałem ze szkoły językowej. Stało się to nagle, tuż przed kolejnym egzaminem. Wracając do domu, zacząłem się zastanawiać, po co właściwie funduję sobie to mordercze tempo. Usiadłem na piasku, patrząc w morze...

Alicante. Pillon.

Właśnie wyszliśmy z kina.  "Pillion" w reżyserii Harry’ego Lightona to kawał transgresywnej, queerowej sztuki, który pokazuje granicę męskiej gay seksualności. Zaskakujący duet aktorski, tworzony przez Alexandra Skarsgårda i Harry’ego Mellinga, tworzy rażącą w oczy parę, która wije sobie odbiegające od wszelkich standardów "gniazdko".  Polecam! Choć dla większości, może być nie do przełknięcia.

Alicante. Wiosna.

Mamy powrót wiosny. Po afrykańskim pyle nie zostało śladu, niebo wróciło do normalnego, błękitnego koloru i temperatura doszła do 21°C (w słońcu było nawet 27°C). Poszedłem na plażę, nagrałem krótki film i wypiłem kawę. Rozebrani do majtek turyści, leżeli plackiem na piasku, a hiszpańska młodzież grała w siatkówkę, w wielu wyznaczonych miejscach.  Na Internety starałem się nie zaglądać, bo ludzie wypisują tam coraz to głupsze rzeczy. Zamiast tego spędziłem czas z przyjaciółmi, nagrywając i odsłuchując wielu wiadomości. Mam taką niezmienną siatkę bliskich, z którymi utrzymuję dzienny kontakt. Jesteśmy do siebie podobni: nie interesują nas newsy ze świata, nie obawiamy innych i nie gadamy o polityce. Interesują nas odczucia, i to, co dzieje się u nas. Dzięki temu, mieszkając daleko od siebie, jesteśmy blisko. To dla mnie ważne. Dla mnie naprawdę dużo większe znaczenie ma informacja, że "ta nowa cebula w warzywniaku jest bardzo soczysta i nadaje się na syrop" , niż pieprzenie i...

Alicante. InPost

Muszę powiedzieć, że jak do tej pory, InPost sprawdza się dobrze jako dostawca przesyłek. W sobotę wysłałem mamę do Rossmanna w Częstochowie, z prośbą zrobienia zakupów, a dzisiaj czyli w piątek, paczka w stanie nienaruszonym, czekała na mnie w paczkomacie, przed szkołą.  W Polsce kupuję rzeczy, które nie są tutaj dostępne, a do których jestem przyzwyczajony. Są to między innymi szampon Nizoral (ten nowy jest po prostu obłędny), siarkowe mydła w kostce, kosmetyki firmy AA, szczególnie do mycia twarzy, listki do prania których Hiszpania nie zna, i elektrolity bez cukru (w Alicante patrzą na mnie, jak na wariata gdy mówię że chciałbym kupić elektrolity bez glukozy). Z apteki sprowadziłem sobie witaminę D3 oraz K, która tutaj w ogóle nie jest znana oraz kilka innych leków.  Mój brat zapakował paczkę jak wyjechała na prawdziwą wojnę, dzięki czemu wszystko doszło w stanie absolutnie idealnym. Dziękuję. A na zdjęciu widać moją siłownię. Znajduje się zaraz obok szkoły. Chodzę cztery ...

Alicante. Hiszpańska rzeczywistość.

Mijają cztery miesiące, od czasu przeprowadzki do Hiszpanii. Myślę, że mogę podzielić się pierwszymi wrażeniami.  Pogoda. Nie jest tak spektakularna, jak miała być. Zima w Alicante nie jest mroźna, ale szalenie wietrzna. Jest raczej słonecznie, ale potrafi być nieprzyjemnie. Na szczęście bardzo rzadko pada. W ciągu czterech miesięcy padało może pięć razy, i były to przelotne deszcze, od końca stycznia do połowy lutego.  Ceny. Jeżeli chodzi o supermarkety i żywność, to ceny są zbliżone do polskich. W Londynie jest taniej. Zwłaszcza ciuchy są mniej drogie.  Wynajem mieszkań z paradoksalnie drogi. Czynsze kompletnie nie pasują do zarobków i zupełnie nie dziwię się że ciągle są tu jakieś protesty związane z tym właśnie.  Jakość i styl życia. Myślę że Hiszpanie żyją skromnie, bardzo często spędzają czas poza domem. Są hałaśliwi i to mi przeszkadza. Są bardzo dramatyczni i lubią plotki.  Najmniej lubię hiszpański styl życia nocnego, ponieważ wychodzenie na imprezy p...