Pogoda. Nie jest tak spektakularna, jak miała być. Zima w Alicante nie jest mroźna, ale szalenie wietrzna. Jest raczej słonecznie, ale potrafi być nieprzyjemnie. Na szczęście bardzo rzadko pada. W ciągu czterech miesięcy padało może pięć razy, i były to przelotne deszcze, od końca stycznia do połowy lutego.
Ceny. Jeżeli chodzi o supermarkety i żywność, to ceny są zbliżone do polskich. W Londynie jest taniej. Zwłaszcza ciuchy są mniej drogie.
Wynajem mieszkań z paradoksalnie drogi. Czynsze kompletnie nie pasują do zarobków i zupełnie nie dziwię się że ciągle są tu jakieś protesty związane z tym właśnie.
Jakość i styl życia. Myślę że Hiszpanie żyją skromnie, bardzo często spędzają czas poza domem. Są hałaśliwi i to mi przeszkadza. Są bardzo dramatyczni i lubią plotki.
Najmniej lubię hiszpański styl życia nocnego, ponieważ wychodzenie na imprezy po północy jest dla mnie nie do przyjęcia. O 22:00 bary są jeszcze puste, dopiero później idzie się na ewentualnego pierwszego drinka i dopiero po północy rozkręcają się imprezy. Niektóre kluby w ogóle są otwarte dopiero od północy.
Kuchnia i smaki. Jeśli chodzi o hiszpańskie jedzenie to nie jest w moim ulubionym. Zresztą praktycznie nie korzystam ponieważ nie odżywiam się w ten sposób.
Hiszpanie tak jak ludzie południa jedzą słodkie śniadanie co mi w ogóle nie odpowiada, ewentualnie na okrągłe jajka z ziemniakami, w różnych formach. A później smażonej obtaczane w mąkach i bułkach - no me gusta.
Język. Miał być bardzo prosty. Tak chyba mówią ludzie którzy nie nauczyli się go ponad poziom A1. Hiszpańska gramatyka różni się od polskiej i angielskiej znacznie. Mają inną składnię, inny rodzaj ekspresji i raczej język uważam za trudny. Wymowa jest łatwa, jeżeli nauczy się reguł.
W ciągu czterech miesięcy doszedłem do poziomu B1, i teraz uczę się indywidualnie jeden do jednego, no tak kursie "szybkim, bardzo intensywnym kursie".
Bariera językowa. Jest raczej duża ponieważ mało ludzi mówi po angielsku albo po francusku. Hiszpanie są raczej powierzchowni. Na teraźniejszym poziomie językowym nie jestem w stanie poruszać tematów które mnie interesują. Plotkowanie mało mnie interesuje.
Alicante. Znam już całe miasto i okolice. Jest raczej monotonne i nudne, jak na nasze standardy. Niestety jestem osobą która ma ogromne wymagania jeżeli chodzi o intensywność życia, i Alicante nie jest w stanie spełnić tych oczekiwań.
