W ramach fanaberii zamarzyłem o różowej kuli musującej do kąpieli oraz o złotych kompresach pod oczy. Marzenie zrealizowałem i przez trzy godziny na 27- piętrze odnowionego hotelu Presidential (niegdyś Marriott) uskutecznione sobie porządną, 3- godzinną kąpiel z lekturą. Wcześniej byłem w saunie, a rano na siłowni. Muszę przyznać, że powinienem robić sobie takie rzeczy częściej.
Powoli uczę się odpoczywać. Umiem już nie pracować, lub oddzielać czas pracy od wolnego. Generalnie wykonuję zawodowe obowiązki od poniedziałku do piątku, po 6 godzin dziennie (chcę zejść do czterech). W soboty i niedziele, nie pracuję w ogóle. Aby to jeszcze umocnić i zapieczętować, moim zamiarem jest zakup drugiego telefonu, który po godzinach pracy będzie spoczywał w szufladzie.
Wieczorem poszliśmy do warszawskiej Ramony, na gościnne występy drag queen Lady Finel. Występ był jak zawsze mało udany, publiczność była raczej mało zaangażowana, a zabawa wymuszona. Nie miało to jednak większego znaczenia i niczego więcej się nie spodziewaliśmy.


Komentarze
Prześlij komentarz