Przejdź do głównej zawartości

Londyn. Niedziela.











Musiałem przylecieć do Londynu ponieważ mam spotkanie, rano w poniedziałek. Spotkanie on-line. 

Ponieważ teraz wszystko jest na dystans i nie można złożyć żadnego wniosku osobiście, wysłałem wszystkie dokumenty potrzebne do uzyskania nowego paszportu, pocztą. Dwie osoby musiały poświadczyć moją tożsamość, wysłać swoje numery paszportów i podpis, logując się przez oficjalną stronę rządową. 

A teraz muszę z terytorium Zjednoczonego Królestwa, odbyć kompletnie bezzasadną rozmowę online. Będą zadawać mi pytania osobiste, które pomogą im ustalić że jestem osobą za którą się podaję. I nie mogłem kurwa mać zrobić tego z innego kraju. Bo przecież z terytorium innego państwa by się to nie liczyło. Brak mi słów i naprawdę nie wiem, kto wymyśla takie idiotyzmy. Jak już będzie po wszystkim na pewno złożę skargę i opiszę to szeroko.

Komentarze

  1. Faktycznie jakieś dziwactwo. A lepiej latać na paszporcie GB niż unijnym, polskim?

    OdpowiedzUsuń
  2. W tej chwili zdecydowanie łatwiej i lepiej latać na paszporcie polskim.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz