Trochę ostatnio za dużo jadłem. Wakacje są fajne, gdy człowiek nie ma ograniczeń, ale nabiera się ciała. Jestem za stary, żeby się katować. Liposukcja laserowa zmniejszyła obwód w pasie i przywróciła ustawienia fabryczne. Poza tym, miałem przygody. Ponieważ jadę do Wrocławia (o tym za chwilę), a potem do Ustronia (o tym za dwie chwile), wyszedłem z domu z wielką walizką i plecakiem. W Gdańsku skorzystałem z automatycznej przechowalni. Wszystko włożyłem do skrzynki, przeczytałem regulamin, zapłaciłem i zamknąłem na kluczyk, który włożyłem do portfela (wszystko w tej właśnie kolejności). Po zabiegu, zaraz przed przyjazdem pociągu, włożyłem kluczyk, zamek zrobił "klik" i drzwiczki się otworzyły. W środku niczego nie było. Ani wielkiej walizki, ani laptopa z całym moim dorobkiem i danymi z firmy, ani innych ważnych rzeczy. Ktoś wziął wszystko. Świat się zatrzymał. W takich sytuacjach nigdy się nie denerwuję, tylko działam. Rozejrzałem się i stwierdziłem, że jest kamera, p...
Te współczesne brązy w Pompejach, centaur i ta druga, to dzieła Polaka, Igora Mitoraja.
OdpowiedzUsuńZwiedzaliście miasto chodząc tylko po ulicach? bez wizyty w jakimś archeologicznym muzeum?
Byliśmy, ale tam nie wolno kręcić filmów.
UsuńAha. W każdym razie nawet taki spacer po mieści robi spore wrażenie.
UsuńNo wiesz. To na filmie to też muzeum, które ciągle odkopują. Pompeje współczesne są zupełnie nieatrakcyjnym turystycznie miejscem. Choć mają zaletę - robią pyszną pizzę.
Usuń