Z powodu nieoczekiwanego ataku zimy, śnieżycy i kataru, który mnie rozwalił (wiatr plus wilgotne zimno to coś, czego staram się za wszelką cenę unikać), zamiast iść na dyskotekę, postanowiliśmy zrobić sobie wieczór filmowy.
Bardzo przypadła nam do gustu biografia Kaliny Jędrusik, która weszła na angielskiego Netflixa kilka dni temu, pod tytułem "Autumn Girl" (polski tytuł "Bo we mnie jest seks"; logiki angielskiego "tłumaczenia" nawet nie próbuję zrozumieć ("Jesienna dziewczyna")).
Film raczej łatwy, ciekawie nakręcony i z fajną choreografią. Pokazuje niewielki wycinek z życia artystki, gdy stojąc na szczycie, była wszędzie rozpoznawana. Nie jestem jednak pewien, czy moi angielscy koledzy zrozumieli by cokolwiek, czyli kim była i w jakich czasach żyła.
W trakcie czytania o polskim tłumaczeniu tego filmu, automatycznie przypomniało mi się inne polskie tłumaczenie filmu: dirty dancing na wirujący seks. 😂😂😂
OdpowiedzUsuńChętnie obejrzę polecany film w wolnym czasie ale póki co czeka mnie obejrzenie innego fascynującego filmu: wprowadzanie do meridianów ❤️
Meridiany to tylko wstęp.
UsuńKażdego dnia powinno robić się coś dla rozrywki.
Twoje wykłady to dla mnie rodzaj rozrywki, a potem po meridianach dla rozrywki oglądałam Kossakowskiego, na którego ciągle mówię Rossakowski 🤦🏼♀️ i Maciek się śmieje, że widać kto mi w głowie 😂
Usuń
OdpowiedzUsuńMoże w filmie za mało seksu i Netflix nie chciał wprowadzać widzów w błąd?
Seksu to tam w ogóle nie było.
Usuń