Przejdź do głównej zawartości

Budapeszt. Upały.












Na Węgrzech ciepłej niż w Nepalu. Powietrze suche i gorące, tworzy złudzenie falowania, gdy patrzy się na odległe budynki. Podczas upałów czuję się najlepiej. Suchych upałów rzecz jasna.

Jestem jedną nogą na wakacjach, druga w pracy. Staram się z całych sił znaleźć kompromis. Ale jak się ma własną firmę...
Mam kilka zaległości. Koncentruje się na najważniejszych rzeczach. Muszę zatrudnić pracownika biurowego, albo nie będę miał czasu na zabawę.

W Polsce też ponoć upały. Jutro tam jadę. Będę pracował i zostanę miesiąc, może dwa. Ostatnio trochę za dużo stresu miałem i chciałbym wypocząć, choć nic tego wypoczynku nie zapowiada. Praca, praca...

Ojciec znów trafił do szpitala. Matka nic nie mówiła, żeby "nie psuć nam dnia". Brak mi słów... W każdym razie rano dostał krwotoku tak silnego, że poziom hemoglobiny spadł mu do 6%. Jak ktoś choć trochę się zna na tych sprawach, wie że to bardzo kiepsko. Ale miał transfuzję, no i ponoć czuje się lepiej... No zobaczymy... Ostatnio ciągle jest w szpitalu i ciągle ma jakieś operacje. A matka wygląda jakby właśnie ją zdjęli z krzyża. Super się pracuje i podróżuje w takich warunkach, a to tylko wierzchołek góry lodowej problemów rodzinnych, które wydarzają się przed moimi oczami i które mogę tylko obserwować.

Potrzebuję masażu, rozmowy z kimś, kto ma większą wiedzę ode mnie w obszarach, w których jestem mistrzem. Sprawa trudna...

Komentarze

  1. Bardzo mi przykro z powodu sytuacji rodzinnej 🥺 mam nadzieję że wszystko się wyprostuje. Niedługo się widzimy, mnie daleko do mistrza ale przy Twoich wskazówkach chętnie wykonam Ci refleksologie, mogę spróbować nawet ta skojarzoną, a potem wakacje nad jeziorem połączone ze szkoleniem, będzie fajnie, to miejsce ma dobre wibracje, dobrze się tam śpi, może w końcu i Tobie uda się odespać. 3majcie się. Ściskam Was mocno i ślę dużo pozytywnej energii. 💜

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, w Polsce się też wygrzejesz.
    Na niektóre rzeczy nie mamy żadnego wpływu. A już zwłaszcza, gdy nie jesteśmy na miejscu, a rodzina nie chce nas martwić. Można się tylko z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Alicante. Halloween.

Po szkole* zjedliśmy lunch w lokalnej sieciówce** i pojechaliśmy do domu. Musiałem odpocząć i zrobić kilka rzeczy, związanych z pracą. Ufarbowalem włosy, nałożyłem maseczkę i pograłem w ulubioną grę na telefonie***. A wieczorem, zgodnie z planem pojechaliśmy do centrum. Nasza znajoma z którą byliśmy umówieni napisała, że mocno się spóźni. Musiała jeszcze jechać do parku, nazbierać granatów i wysłać do Polski. Trochę nas to rozbawiło, ale ok. Poszliśmy na kolację sami. Zamówiliśmy pad thai, wiosenne bułeczki z krewetkami i butelkę lokalnego wina. Pycha i bardzo tanio (€31 łącznie). Później dołączyła Kasia i w ramach rekompensaty przyprowadziła czterech chłopaków, żebyśmy od razu mieli znajomych. Faceci okazali się bardzo zabawowi i ciągle kupowali wszystkim kolejki, tak więc dość szybko rzuciliśmy się w wir zabawy. Po jakimś czasie dołączyli do nas kolejni znajomi i jacyś Chińczycy, którzy z uwielbieniem wychwalali "naszą Hiszpanię".  Poza tym wszyscy składali nam życzenia, bo...

A dzisiaj nie o nas.

Z cyklu "muszę, bo się uduszę".  Prawie nigdy nie wyrażam poglądów politycznych, ale dzisiaj to zrobię, bo męczy mnie "jedyna i słuszna" narracja ciasnych umysłowo, smutnych ludzi, którzy w życiu prywatnym dorobili się nieudanych rodzin, traum i depresji. Zastanawiam się, czy są zwyczajnie tępi i pozbawieni empatii, czy mszczą się na innych za własny ból dupy? Emigracja Spójrzmy na Londyn. Setki tysięcy ludzi wyszło na ulice, bo mają dość pieprzonej różnorodności : emigrantów, którzy żyją z zasiłków i tych, którzy latają z maczetami po ulicach. I jeszcze jednego mają dość - kneblowania! Bo w obecnych czasach "słodkiej poprawności językowej"  nie wolno powiedzieć, że czarny zabił, napadł, albo dokonał przestępstwa. W UK nie upublicznia się rasy przestępców. Ale ludzie mają oczy. Na Tootingu gdzie mieszkałem przez dekadę, w każdym tygodniu ktoś kogoś mordował. I nigdy, przez te wszystkie lata nie była to biała osoba. Brytyjczycy przegłosowali wyjście z Unii...

Gdynia. Noc Kupały.

Rano dostaliśmy alert, że burze z piorunami będą. Nie wiedziałem, że będzie to proroctwo dotyczące naszego życia, a nie pogody.  Po lunchu pojechaliśmy do Jelitkowa kolejką SKM i poszliśmy spacerem, w stronę Gdyni. To daleko, ale mieliśmy ochotę na spacer. Mimo głupawych ostrzeżeń, niebo było błękitne, a temperatura przyjemnie wysoka. Doszliśmy do Sopotu i poszliśmy do bezcukrowej kawiarnii na ciastko. Fot Cake robi takie że akurat 0% tłuszczu, z erytrytolem. Smak jest naprawdę dobry. Następnie postanowiliśmy oddać butelki w Żabce, mieszczącej się na sopockim "monciaku". Sprzedawca od początku był agresywny. Odmówił przyjęcia butelek. Powiedział że maszyna jest pełna i nie ma żadnego obowiązku i opróżniać. Na nic się zdało moje tłumaczenie. W końcu otworzyłem tą małą maszynkę i chciałem ją upchać butelki. W tym czasie jedna pracownica zamknęła drzwi, uniemożliwiając wyjście wszystkim klientom a sprzedawca wstrzymał obsługiwanie i wezwał policję. Przyjechali na sygnale po 10 m...