W Hiszpanii święto narodowe. Poniedziałek świąteczny spędzę na nauce hiszpańskiego, bo w czwartek mam główny egzamin.
Weekend był słoneczny (tu każdego dnia jest słonecznie). Zwiedziliśmy dzielnicę niebieskich doniczek, najstarszą część miasta, usytuowaną pod zamkiem, na skale.
Temperatura dochodziła do 30°C w słońcu. Plaże pełne ludzi i małych, ujadających piesków. Stare miasto opanowały zaś koty. Marcin zaprzyjaźnił się z wieloma.


Komentarze
Prześlij komentarz