Podoba nam się tu. Energia miasta jest taka jaka być powinna. Cała godzinami łazimy i zachwycamy się każdym skwerem, uliczką i wystawą sklepową. Byliśmy już przecież w tak wielu miejscach, A to jednak Madryt kradnie nam serce.
Ze mnie schodzi stres, chyba z całego roku. Mam napięciowe bóle głowy, bóle pleców, sen przerywany i kołatanie serca. Nie przez cały czas ale przychodzi to sobie kiedy chce. Przed samym wyjazdem zrobiłem wszystkie kompleksowe badania i były dobre.
Obiecuję sobie mniej pracować. Mniej brać na siebie. Nauczyć się bez wyrzutów sumienia oglądać seriale i czytać książki. Muszę się też nauczyć nie odpowiadać za cudzy los i nie rozdawać swojej energii na wszystkie strony. Mam już swoje lata i to co mogłem robić wcześniej bez problemu, teraz mi zaczyna ciążyć.
W Madrycie jednak odpoczywam, choć jednak za dużo imprezuję.


Komentarze
Prześlij komentarz