Warsztaty trwają. Jestem w swoim żywiole.
Pogoda na zewnątrz wzorcowa. 34°C, bez wiatru, kompletnie słoneczna. Czerpię z tego energię.
Wieczorem spędzamy naprawdę wspaniały czas z grupą. Najpierw kolacja i koncert, później kawa i bezcukrowe torty. Toczą się ważne rozmowy. Daje mi to naprawdę dużo siły.


Z daleka widać, że jedna z pań jadła chłodnik :)
OdpowiedzUsuń