Sobota wieczór. Jestem przestymulowany, zmęczony i urobiony po pachy. Trzy dni warsztatów pod rząd robią swoje. Poza tym wszyscy zapisali się na zabiegi, tak więc przed i po warsztatach przyjmuję ludzi i robię, co trzeba.
Mieszkamy na rynku. Tymczasowe lokum ma 120 metrów kwadratowych i jest wyjątkowo wygodne. Nie mamy jednak czasu skorzystać z możliwości tego domu. A szkoda, bo jest cicho i panuje tu jakaś dobra energia. Jest też wanna, co oznacza, że późne wieczory po pracy spędzam w łazience, zażywając długotrwałych kąpieli.


Brak konkretnych zajęć bywa równie wyczerpujący :)
OdpowiedzUsuń