Przejdź do głównej zawartości

Częstochowa. Ostatni dzień.

Obudziłem się bez gorączki. Ostatnie 36 godzin przecierpiałem, snując się z niebywale intensywnym bólem głowy. Wszystko zaczęło się nagle. Kładąc się spać, poczułem ucisk w głowie i sztywność karku. O 1:30 w nocy ból wyrwał mnie ze snu. Byłem spocony i miałem dreszcze.

Szczepionka - pomyślałem i sięgnąłem po ulotkę.

Działania uboczne szczepionki na żółtą febrę najczęściej pojawiają się w 8 dniu od przyjęcia dawki (...) w przypadku ciężkiego i uporczywego bólu głowy połączonego ze sztywnością karku należy niezwłocznie zgłosić się do działającej jednostki medycznej. 

Sprawdziłem szyję. Bolała, ale mogłem ruszać głową we wszystkie strony. Temperatura rosła, ale nie osiągała szalonych wartości. 

Po kilku godzinach usnąłem i obudziłem się w takim samym stanie. Dodatkowo moje stawy wydawały się odmawiać posłuszeństwa. Marcin czuł się kiepsko, ale nie tak, jak ja.

O 11 przyszła mama. Poszliśmy na spacer i do galerii handlowej. Mało z tego chodzenia pamiętam, bo mój umysł pracował jakoś inaczej. Poza tym doszły mdłości i poczucie odrealnienia. Niemniej kupiliśmy zieloną kurtkę przejściową i mydełka. Zapłaciłem, a mama przy kasie zrobiła zwyczajowy cyrk "tyle pieniędzy - ja nie chcę", wykrzykiwała. Zdezorientowana sprzedawczyni początkowo nie wiedziała co robić. Strasznie toksyczna cecha charakteru mojej rodzicielki! 

Wieczorem oglądałem horrory. Czułem się już trochę lepiej, aczkolwiek postanowiłem spać osobno, w salonie. Pociłem się jak prosię i bez przerwy wstawałem do ubikacji. W końcu usnąłem. No i przeszło. Okropne doświadczenie.

A z miłych rzeczy: Marcin zrobił jajecznicę z wiejskich jaj, po śniadaniu zjawiła się mama, a zaraz po niej Justyna. Chwilę gadaliśmy, następnie poszliśmy na bezcukrowe ciastka do FitCake'a. Odebraliśmy też zamówione chleby z mąki migdałowej, kokosowej i orkiszowej. Chleb jest smaczny, przypomina tradycyjne pieczywo i co najważniejsze nie mam po nim wzdęć.

Komentarze

  1. A czemu się męczyłeś, zamiast zgłosić do lekarza?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponieważ to co się ze mną działo było opisane na ulotce jako typowe działanie uboczne. Dopóki mogłabym ruszać szyją, nic nie wskazywało na to że potrzebuję interwencji lekarskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa... Nieuważnie przeczytałem ten fragment z ulotki.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Alicante. Halloween.

Po szkole* zjedliśmy lunch w lokalnej sieciówce** i pojechaliśmy do domu. Musiałem odpocząć i zrobić kilka rzeczy, związanych z pracą. Ufarbowalem włosy, nałożyłem maseczkę i pograłem w ulubioną grę na telefonie***. A wieczorem, zgodnie z planem pojechaliśmy do centrum. Nasza znajoma z którą byliśmy umówieni napisała, że mocno się spóźni. Musiała jeszcze jechać do parku, nazbierać granatów i wysłać do Polski. Trochę nas to rozbawiło, ale ok. Poszliśmy na kolację sami. Zamówiliśmy pad thai, wiosenne bułeczki z krewetkami i butelkę lokalnego wina. Pycha i bardzo tanio (€31 łącznie). Później dołączyła Kasia i w ramach rekompensaty przyprowadziła czterech chłopaków, żebyśmy od razu mieli znajomych. Faceci okazali się bardzo zabawowi i ciągle kupowali wszystkim kolejki, tak więc dość szybko rzuciliśmy się w wir zabawy. Po jakimś czasie dołączyli do nas kolejni znajomi i jacyś Chińczycy, którzy z uwielbieniem wychwalali "naszą Hiszpanię".  Poza tym wszyscy składali nam życzenia, bo...

A dzisiaj nie o nas.

Z cyklu "muszę, bo się uduszę".  Prawie nigdy nie wyrażam poglądów politycznych, ale dzisiaj to zrobię, bo męczy mnie "jedyna i słuszna" narracja ciasnych umysłowo, smutnych ludzi, którzy w życiu prywatnym dorobili się nieudanych rodzin, traum i depresji. Zastanawiam się, czy są zwyczajnie tępi i pozbawieni empatii, czy mszczą się na innych za własny ból dupy? Emigracja Spójrzmy na Londyn. Setki tysięcy ludzi wyszło na ulice, bo mają dość pieprzonej różnorodności : emigrantów, którzy żyją z zasiłków i tych, którzy latają z maczetami po ulicach. I jeszcze jednego mają dość - kneblowania! Bo w obecnych czasach "słodkiej poprawności językowej"  nie wolno powiedzieć, że czarny zabił, napadł, albo dokonał przestępstwa. W UK nie upublicznia się rasy przestępców. Ale ludzie mają oczy. Na Tootingu gdzie mieszkałem przez dekadę, w każdym tygodniu ktoś kogoś mordował. I nigdy, przez te wszystkie lata nie była to biała osoba. Brytyjczycy przegłosowali wyjście z Unii...

Gdynia. Noc Kupały.

Rano dostaliśmy alert, że burze z piorunami będą. Nie wiedziałem, że będzie to proroctwo dotyczące naszego życia, a nie pogody.  Po lunchu pojechaliśmy do Jelitkowa kolejką SKM i poszliśmy spacerem, w stronę Gdyni. To daleko, ale mieliśmy ochotę na spacer. Mimo głupawych ostrzeżeń, niebo było błękitne, a temperatura przyjemnie wysoka. Doszliśmy do Sopotu i poszliśmy do bezcukrowej kawiarnii na ciastko. Fot Cake robi takie że akurat 0% tłuszczu, z erytrytolem. Smak jest naprawdę dobry. Następnie postanowiliśmy oddać butelki w Żabce, mieszczącej się na sopockim "monciaku". Sprzedawca od początku był agresywny. Odmówił przyjęcia butelek. Powiedział że maszyna jest pełna i nie ma żadnego obowiązku i opróżniać. Na nic się zdało moje tłumaczenie. W końcu otworzyłem tą małą maszynkę i chciałem ją upchać butelki. W tym czasie jedna pracownica zamknęła drzwi, uniemożliwiając wyjście wszystkim klientom a sprzedawca wstrzymał obsługiwanie i wezwał policję. Przyjechali na sygnale po 10 m...