Po śniadaniu pojechaliśmy na Plac Świętego Piotra, zwiedziliśmy bazylikę i wysłaliśmy pocztówki do kilku osób, jeszcze z Watykanu. Było pochmurno, ale ciepło. Później zaczęło się przejaśniać.
Dużo spacerowaliśmy. Chciałem pokazać mamie najładniejsze miejsca w Rzymie i chyba mi się udało. Była zadowolona.


Komentarze
Prześlij komentarz