![]() |
| Widok z balkonu |
Minął tydzień. Zaczynam odpuszczać niektóre zabiegi, bo nie chcę żyć w pośpiechu. Psychoterapia czasem wznosi, innym razem prowadzi w dół. Ale chcę przez to przejść.
Wczoraj moje kursantki złożyły mi wizytę. Zaprosiły na degustację koniaku i whisky. Cudowne smaki. Jednak w nocy spać nie mogłem. Serce zaczęło mi walić i czułem się beznadziejnie. Czyżbym wypił już swoje? Chyba tak. Muszę znaleźć sobie rozrywki poza klubami. Będzie ciężko.

Można chyba korzystać z klubów i bez picia.
OdpowiedzUsuńTrudne zadanie
Usuń