Samolot z Madrytu do Asuncion wystartował z idealną punktualnością.
Lubię nocne loty. Ptaki wtedy nie fruwają i nie wpadają do silników. Poza tym nocą śpię, bo jestem naturalnie zmęczony, co skraca odczuwaną długość podróży, a to szczególnie istotne w lotach międzykontynentalnych, trwających ponad pół doby.
Unoszenie się nad wodą daje inne odczucia, niż nad lądem. Turbulencje maja zupełnie inny charakter. Te nad oceanami, jeśli wystąpią, są łagodne i płynne. Nad lądem, szczególnie nad górami potrafią szarpać lub czasami wyrzucać z fotela, jeśli nie zapnie się pasów.
Wylądowaliśmy o czasie, znów co do minuty. Przeszliśmy kontrolę i po odebraniu bagaży pojechaliśmy do supermarketu, a po zakupach do mieszkania.
