Przejdź do głównej zawartości

Świat. Wydarzenia.



Wstałem i poczłapałem pod prysznic. Włączyłem radio i myjąc zęby, wysłuchałem wiadomości. W Australii ojciec i syn dokonali masowego morderstwa podczas obchodów żydowskiego święta Chanuka. Starszy terrorysta był obywatelem Indii na stałe mieszkającym w Australii, a młodszy był z urodzenia Australijczykiem. Ponoć zradykalizowali się na Filipinach i tam zaplanowali atak. Policja ich obserwowała. No i co z tej obserwacji wynikło? 16 trupów i kilkadziesiąt rannych. 
Komentarze w mediach społecznościowych są tak rynsztokowe i nienawistne, że wierzę w przepełnione piekła i potrzebę rozbudowania tam sal wiecznych tortur. 
Co o tym myślę? Bo rozmawialiśmy z wieloma osobami dzisiaj. Myślę, że przemoc jest zła i należy zrobić wszystko, aby do niej nie dopuścić. Wiele ludzi łączy to z konfliktem Izraelsko -Palestyńskim. Mówią "dobrze im tak". Ale komu dobrze? I tak. Bardzo nie podoba mi się to, jak zachowują się Żydzi i nie - nie jest temu winien jeden człowiek, bo morderstw na Palestyńczykach dokonują różni Żydzi. I zgadzam się, że powinni być wykluczeni zarówno z Eurowizji, jak i z innych imprez i pozbawieni praw związanych z pobytem w innych państwach 

Bliżej nas, bo w Polsce, w Jeleniej Górze, 12 latka zabiła 11 latkę. Podobno się pokłóciły, doszło do bójki i jedna drugą zabiła nożem. Sprawczyni podobno interesowała się tematyką morderstw. No, ale więzienie jej nie grozi. Na 12 lat i będą jej "pomagać" i resocjalizować. W najgorszym dla niej razie, będzie w poprawczaku do 21 roku życia. Co o tym myślę? Nic. Ogladaliście "Dojrzewanie"? Jeśli nie, to polecam. Czy dziecko powinno odpowiadać za to, co robi? Tak! Ale to moje zdanie.

Od rana kłutych zginęli również Rob Reiner (twórca "Kiedy Harry poznał Sally") i jego żona Michele Singer. Parę zabił najprawdopodobniej ich syn, Nick. Miał problemy psychiczne i był uzależniony od wielu rzeczy. Został aresztowany i otoczony "opieką", której celem jest uniemożliwienie mu popełnienia samobójstwa. Czy choroba psychiczna powinna bronić przed karą? Nie. Osoby chore, mimo zaburzeń powinni być oddzielania od społeczeństwa i powinni do śmierci korzystać z psychiatrycznej pomocy, w zamknięciu (dotyczy morderstw).

Poza tym: trwają rozmowy pokojowe mające na celu zakończenie wojny na Ukrainie (roześmiałem się na głos), lekarze zachęcają do szczepień na bezobjawowy wirus (bez komentarza), bo notuje się wzrost zakażeń ( i tutaj mała myślę, podczas mycia zębów: wszyscy chorujący których znam, szczepili się). Reszta wiadomości ma na celu eskalację lęku i manipulację ludźmi.

Jednak pozostanę poza informacjami. Słuchając jednokrotnie radia przez 5 minut, wszedłem w szaleńczą energię świata, pełną lęku, nienawiści i złych emocji, na które nie mam wpływu.


Popularne posty z tego bloga

Alicante. Halloween.

Po szkole* zjedliśmy lunch w lokalnej sieciówce** i pojechaliśmy do domu. Musiałem odpocząć i zrobić kilka rzeczy, związanych z pracą. Ufarbowalem włosy, nałożyłem maseczkę i pograłem w ulubioną grę na telefonie***. A wieczorem, zgodnie z planem pojechaliśmy do centrum. Nasza znajoma z którą byliśmy umówieni napisała, że mocno się spóźni. Musiała jeszcze jechać do parku, nazbierać granatów i wysłać do Polski. Trochę nas to rozbawiło, ale ok. Poszliśmy na kolację sami. Zamówiliśmy pad thai, wiosenne bułeczki z krewetkami i butelkę lokalnego wina. Pycha i bardzo tanio (€31 łącznie). Później dołączyła Kasia i w ramach rekompensaty przyprowadziła czterech chłopaków, żebyśmy od razu mieli znajomych. Faceci okazali się bardzo zabawowi i ciągle kupowali wszystkim kolejki, tak więc dość szybko rzuciliśmy się w wir zabawy. Po jakimś czasie dołączyli do nas kolejni znajomi i jacyś Chińczycy, którzy z uwielbieniem wychwalali "naszą Hiszpanię".  Poza tym wszyscy składali nam życzenia, bo...

Koniec lata

W Gdyni pogodnie, ale w powietrzu czuć jesień.  Spałem do 8:49. Wypiłem kawę i zacząłem pracować. Marcin poszedł do centrum, odebrać nowy paszport. Wrócił niedługo po południu i zjedliśmy lunch, po którym dalej pracowałem. Nagrywałem informacje zwrotne dla kursantek z grupy Mindfulness. Dość pracochłonne zajęcie. Po pracy, w okolicach 14, poszedłem na siłownię, następnie na saunę. Odpocząłem i jednocześnie opadłem z sił. Chyba znów za dużo wszystkiego. W drodze powrotnej kupiłem ciastka bez cukru i bez glutenu. Babeczki na mące migdałowej i brownie z kremem, chyba na zmielonych nasionach babki lancetowatej z kakao. W smaku słodkie i naprawdę pyszne. Mają kilkukrotnie mniejszą ilość kalorii, niż zwykle wypieki i wyjątkowo niski indeks glikemiczny. Marcin zaś eksperymentował w kuchni, co zaowocowało wyjątkowo smaczną potrawką. Rodzaj zapiekanki. Spód z mielonych migdałów, jajka i startej cukinii z wyczuwalnym smakiem czosnku i dużą ilość indyczego udźca, długo duszonego na wolnym ogn...

Gdynia. Noc Kupały.

Rano dostaliśmy alert, że burze z piorunami będą. Nie wiedziałem, że będzie to proroctwo dotyczące naszego życia, a nie pogody.  Po lunchu pojechaliśmy do Jelitkowa kolejką SKM i poszliśmy spacerem, w stronę Gdyni. To daleko, ale mieliśmy ochotę na spacer. Mimo głupawych ostrzeżeń, niebo było błękitne, a temperatura przyjemnie wysoka. Doszliśmy do Sopotu i poszliśmy do bezcukrowej kawiarnii na ciastko. Fot Cake robi takie że akurat 0% tłuszczu, z erytrytolem. Smak jest naprawdę dobry. Następnie postanowiliśmy oddać butelki w Żabce, mieszczącej się na sopockim "monciaku". Sprzedawca od początku był agresywny. Odmówił przyjęcia butelek. Powiedział że maszyna jest pełna i nie ma żadnego obowiązku i opróżniać. Na nic się zdało moje tłumaczenie. W końcu otworzyłem tą małą maszynkę i chciałem ją upchać butelki. W tym czasie jedna pracownica zamknęła drzwi, uniemożliwiając wyjście wszystkim klientom a sprzedawca wstrzymał obsługiwanie i wezwał policję. Przyjechali na sygnale po 10 m...