Przypadkowo weszliśmy na wystawę artysty zupełnie mi nieznanego. Chcę zapamiętać, więc zostawiam ślad.
Héctor Acevedo urodził się w Limie w 1963 roku. Zanim całkowicie oddał się sztuce, studiował jednocześnie rysunek, malarstwo oraz inżynierię lądową. Ostatecznie porzucił politechnikę na rzecz sztuk plastycznych. Porzucił też swój kraj, na korzyść Hiszpanii.
W swojej twórczości łączy surrealizm ze światem magii i snów. Na jego obrazach często widać tajemnicze postacie o wydłużonych sylwetkach, konie, architekturę czy mitologiczne stwory. Maluje głównie farbami olejnymi i akrylowymi i bawi się nastrojowym światłem, łącząc realne kształty z abstrakcją. Mnie się podobało, Marcinowi mniej.



Komentarze
Prześlij komentarz