Życie nocne w Asuncion okazuje się bardziej dynamiczne niż w Londynie. Dodatkową zaletą jest to, że kluby skupiają się w dzielnicach rozrywkowych, gdzie chyba nikt nie mieszka. Dlatego można tańczyć wewnątrz i na zewnątrz, bez narażania na skargi sąsiadów.
A my świętowaliśmy porcelanowe gody i święto zombiaków popijając koronę zero.

